Home Mężczyzna Zabawki – zło czy błogosławieństwo?

Zabawki – zło czy błogosławieństwo?

by Redakcja MiloszKlimek
zabawki

Od momentu pojawienia się zabawek wszyscy niemalże ludzie na świecie stanęli po dwóch stronach konfliktu. Jedni uważają je za błogosławieństwo, a inni – wręcz przeciwnie.
Zabawki stanowią świetny sposób na chwilę dla siebie, gdy jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dzieci. Bez tych wspomagaczy musielibyśmy opiekować się aktywnie dziećmi praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Gdy natomiast dziecko zajmie się choć na pół godzinki zabawką, możemy zająć się czymś innym… może nawet odpoczynkiem pod kocykiem na kanapie.
Przeciwnicy zabawek, choć są w zdecydowanej mniejszości, również mają swoje argumenty, jak choćby ten, że zabawki w nieograniczonej ilości i bez żadnej kontroli służą tylko tym rodzicom, którzy chcą mieć więcej niż chwilkę świętego spokoju. Wskazują również, że zabawki nie są niezbędne do wychowania, a jedynie odciągają maleństwa od rzeczy istotnych.
Już Arystoteles zwracał uwagę na to, że w każdej sprawie należy szukać złotego środka. Dziś już raczej nie wyobrażamy sobie wychowania dzieci bez zabawek, ale raczej jesteśmy wszyscy zgodni, że co za dużo, to nie zdrowo. Jakimś rozwiązaniem jawią się więc zabawki edukacyjne, dostosowane do wieku i poziomu rozwoju dziecka, a pozwalające mu się rozwijać prawidłowo. Nie powinniśmy także zabawek traktować jako zapychaczy czasu, sposobem na chwilę oddechu od hałasów i wrzasków. Zawsze musimy pamiętać, aby sprawować opiekę nie tylko obecnością, ale również poprzez kontrolę. Na pewno źle by się stało, gdyby zabawki miały stanowić substytut rodzica.

nicponkids.pl
0 comment

Zobacz także

Zostaw komentarz